Oprawa książek – zajęcie dla introligatora, czy dla drukarni?

Trudny wybór – czy aby na pewno? 

Emocje związane z publikacją własnej książki, szczególnie tej pierwszej, u wielu autorów z pewnością są niewyobrażalnie intensywne. Perspektywa zobaczenia napisanej przez siebie pozycji na półce w księgarni z pewnością musi wydawać się bardzo ekscytująca. Przed ukończeniem całego procesu wydawniczego trzeba jednak załatwić jeszcze mnóstwo spraw. Twórcy współpracujący z profesjonalnymi wydawnictwami są w licznych kwestiach odciążani, jednak autorzy, którzy zdecydowali się na tzw. self-publishing muszą całego procesu dopilnować samodzielnie. Po dokonaniu wyboru drukarni, czcionki oraz ustaleniu dokładnego nakładu, decydują oni, gdzie powinna zostać wykonana oprawa książek. Większość osób postanawia ostatecznie skorzystać z oferty drukarni, jednak są i tacy, którzy wolą odwiedzić introligatora. 

Łatwiej, prościej i szybciej 

Oddawanie książki do oprawy u introligatora ma sens w bardzo nielicznych przypadkach, na przykład wtedy, gdy posiada się egzemplarz bardzo starego woluminu, który trzeba podreperować. Jeżeli wydaje się zupełnie nową pozycję, w dodatku w kilkudziesięciu bądź w kilkuset sztukach, zlecenie przygotowania okładki jednej osobie może okazać się niezwykle nieekonomiczne i bardzo kosztowne. W kwestii oprawy swojej publikacji lepiej więc zdać się na drukarnię, która posiada odpowiednie narzędzia i zasoby, by sprostać nawet pokaźnym zamówieniom. W większych przedsiębiorstwach panuje też zazwyczaj dużo bogatszy wybór różnych rozwiązań, które można dopasować do indywidualnych potrzeb danego zamawiającego.

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

dziesięć − pięć =